pantwo pawlusowie

Odwiedza nas 217 gości oraz 0 użytkowników.

Poniższe przykłady to prawdziwe historie osób, które odniosły sukces na rynku pracy.

Przykłady te pochodzą z Wielkiej Brytanii – jedynie imiona bohaterów zostały zmienione na polskie. Ich losy są na tyle uniwersalne, że mogłyby z powodzeniem dotyczyć polskich pracowników. Wystarczy tylko, żeby dostali swoją szansę...


Po prostu zapytaj Adama

Marek, dyrektor jednej z instytucji publicznych, był pełen obaw, gdy przyjmował Adama do pracy, ponieważ nie wiedział, jak zaburzenia charakterystyczne dla zespołu Aspergera mogą wpłynąć na jego zdolność do wykonywania pracy. Jednak Adam szybko wykazał się swoimi największymi zaletami, czyli pamięcią do szczegółów oraz dokładnością.

Adam jako urzędnik zajmował się płatnościami i rachunkami. Niedługo po tym, jak rozpoczął pracę, cały dział mógł polegać na jego encyklopedycznej znajomości formularzy.

Początkowo Marek dokładnie kontrolował pracę Adama, ale z czasem uświadomił sobie, że nie jest to konieczne – Adam był zawsze w 100% dokładny. Adam zaskoczył również swoich kolegów, choć z innego powodu. Otóż zespół Aspergera nie zburzył w jego przypadku umiejętności społecznych, czy zdolności do rozumienia gry słów. Dzięki temu mogli się śmiać z tych samych dowcipów.


Zwycięzca nagrody w dziale obsługi klienta

Magda lubiła gawędzić z klientami pracując jako asystentka sprzedaży, ale potrzebowała wskazówek, o czym może rozmawiać i jak długo. Pozostawiona sama sobie, kontynuowała rozmowę, nawet kiedy klienci chcieli już odejść, a jedynie uprzejmość im na to nie pozwalała.

Menedżer Magdy pomógł jej, sugerując odpowiednią tematykę konwersacji. Zachęcał ją do rozmów raczej o pogodzie i produktach w sklepie, niż o sprawach osobistych. Magda odpowiednio zareagowała na to szkolenie. Wykonywała swoją pracę tak dobrze, że przyznano jej nagrodę dla najlepszego pracownika działu obsługi klienta.

Magda nadal pracuje w tym samym sklepie.


Wspólny obowiązek
Dominik był zachwycony, gdy otrzymał pracę na stanowisku asystenta administracyjnego w lokalnym biurze notarialnym. Niestety, z powodu zespołu Aspergera nie najlepiej radził sobie z rozmowami telefonicznymi.Pracodawca Dominika zapytał trzech pracujących z nim asystentek, czy nie zechciałyby odbierać tych telefonów, w zamian za co Dominik wykonywałby część ich pracy związanej z segregowaniem.Asystentki były bardzo zadowolone z takiej zamiany, bo uważały segregowanie za nudne zajęcie. Ostatecznie na adaptacji skorzystali wszyscy.